No dobrze. Dziś startuję oficjalnie. Impulsem do napisania tegoż posta była sytuacja jaka mnie dziś spotkała.
Wczoraj, poprzez strony www.dhl.pl (dział zlecenie online) zamówiłem kuriera. Wypełniłem formularz, przeszedłem weryfikację (e-mail, w którym należy kliknąć w link, aby potwierdzić złożenie zamówienia na kuriera). Na stronie wyskoczył alert, że procedura przebiegła pomyślnie.
Niestety. Kurier dziś nie przyjechał. Nikt z DHL się nawet nie skontaktował.
Dzwoniąc – Pani z BOK’u przełączała mnie na linię, na której nikt nie odbierał. Po pewnym czasie – w ogóle nie dało rady dodzwonić się dobiura DHL.
Sytuacja zaskakująca. Coś co jeszcze trzy lata temu było niechlubnym zwyczajem (brak nawet nadzieji na załatwienie czegokolwiek przez internet) – dziś może tylko dziwić. W kraju, w którym jest około 10 milionów internautów, lekceważenie internautów przez jedną z większych firm kurierskich taka rzecz nie powinna mieć miejsca.
A narzędzi by wspomagać takie procesy jak zamawianie kuriera jest mnóstwo, CRM’y, rozbudowane systemy call center. A jeśli brak ochoty/pieniędzy/czasu na wdrożenia – może lepiej zlikwidować formularz ze stron internetowych, i nie wprowadzać ludzi w błąd…